Szlaban na erk?
Kraszewskiego, Nowe Miasto, Grottgera, Sybiraków – to tylko niektóre ogrodzone wspólnoty mieszkaniowe. W mie?cie pojawia si? ich coraz wi?cej. – Po prostu dzi?ki temu czujemy si? bezpieczniej. Nie ma w?ama?, podejrzane towarzystwo nie pl?cze si? pod okami – przyznaje mieszkanka bloku przy ul. Kraszewskiego.
Cena bezpiecze?stwa
Problem jednak w tym, ?e to co chroni przed napadami, jest przeszkod? dla karetek pogotowia. – O kilkana?cie, a czasami nawet o kilkadziesi?t minut wyd?u?a si? czas, zanim dotrzemy do pacjenta, który mieszka na takim osiedlu – przyznaje Wies?aw Zalewski, kierownik transportu w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bia?ymstoku.
Osoba wzywaj?ca karetk? cz?sto zapomina o tym, ?eby otworzy? bram?. – Musimy wi?c dzwoni? i prosi?. A minuty lec? – mówi Zalewski.
Ryszard Wi?niewski, dyrektor WSPR dodaje: – To s? nowe osiedla, mieszkaj? tam ludzie m?odzi, wi?c nie my?l? o tym, ?e kiedy? musieli wezwa? karetk?.
Pilot w ka?dej erce
Co na to mieszka?cy? Miros?awa D?bska z bloku przy ul. Kraszewskiego jest lekark?. Wed?ug niej problem jest powa?ny: – Na szcz??cie do tej pory nie mieli?my ?adnej interwencji. Nie wiem, co by by?o, gdyby naprawd? co? si? sta?o... Z drugiej jednak strony sami zdecydowali?my si? na mieszanie w takim miejscu. I czujemy si? bezpiecznie.
Marek Jurczuk, mieszkaniec bloku przy ul. Marmurowej do sprawy podchodzi spokojniej: – Gdy kto? z nas dzwoni na pogotowie, od razu pilnuje te? wjazdu Poza tym zawsze mo?na zadzwoni? domofonem.
– Ale to nie zawsze skutkuje, zw?aszcza w nocy – mówi Wies?aw Zalewski.
Mieszka?cy grodzonych osiedli próbowali rozwi?za? ten problem. – Chcieli, ?eby?my w erkach wozili piloty do ich bram. Problem w tym, ?e szybko nazbiera?oby si? ich kilkadziesi?t. Znalezienie odpowiedniego zaj??oby wiele czasu – wyja?nia Zalewski.
– By? te? pomys?, by wozi? klucze w ka?dej karetce – dodaje Ryszard Wi?niewski. – Ale wtedy musia?bym w ka?dej z dziesi?ciu bia?ostockich karetek za?o?y? specjaln? skrzynk?. To nie jest sprz?t, który powinien by? wo?ony w erce.
Co zatem mo?na zrobi?? – Dla nas du?a pomoc? jest ju? to, ?e osoba wzywaj?ca karetk? spokojnie i rzeczowo wyt?umaczy nam jak dojecha? do danego bloku. Dobrze by by?o, aby otworzy?a bram?, a je?li jest to niemo?liwe, aby zrobi? to kto? z s?siadów – radzi Ryszard Wi?niewski.